Po narodzinach dziecka Twój organizm ma bardzo ważne zadanie. Musi wykarmić swoje potomstwo i na tej misji skupia się w 100%. Laktacja wiąże się z zwiększonym zapotrzebowaniem kalorycznym oraz koniecznością picia dużych ilości wody. Pamiętaj, że Twoje ciało najpierw dba o skład mleka, a dopiero później o odżywianie samego siebie.

Ziołolecznictwo jest popularne wśród mam i kobiet w ciąży, ze względu na niewielkie stuki uboczne. Wśród wielu ziół pojawiających się w kontekście ciąży i karmienia bardzo często pojawia się melisa. Możesz się zastanawiać, co takiego ma w sobie ta roślinka, że warto ją pić w czasie laktacji. A może wcale nie warto tego robić? Czy melisa przyspiesza czy obniża produkcję mleka? Czy jest bezpieczna dla dziecka?

Tutaj znajdziesz odpowiedzi na te wszystkie pytania dotyczące problemu: melisa a karmienie piersią. Temat wspomagania kapryśnej laktacji nie jest mi obcy, dlatego w tym artykule wyczerpująco opiszę wpływ naparu z liści melisy pitego w okresie laktacji, na mamę i na dziecko. Poznasz także inne zioła przydatne w problemach z laktacją i nie tylko. Dorzucę też kilka ważnych informacji o tym, co jeść i pić w czasie karmienia naturalnego.

ranking fotelików samochodowych 15-36

Melisa i jej działanie

Zacznijmy od sprawcy całego zamieszania, czyli niepozornej rośliny, która ma bardzo szerokie zastosowanie w ziołolecznictwie. Melisa lekarska to bylina wieloletnia. Na sztywnej łodydze porośniętej włoskami rosną gałązki o sercowatych ząbkowanych listkach. Rozgniecione w palcach liście wydzielają przyjemny cytrusowy zapach.

Kwitnąca melisa ma białoróżowe kwiaty, bardzo lubiane przez pszczoły. Właśnie stąd wzięła się nazwa tego zioła – greckie słowo “melitta” oznacza pszczołę, a łacińskie „mel” tłumaczy się jako miód. Polskie nazwy melisy – rojownik i pszczelnik także odnoszą się do jej miododajnego pyłku.

To, co daje melisie piękny aromat, to zawarte w niej cenne olejki eteryczne. Inne składniki aktywne tego ziela to m.in.: goryczka, kwas kawowy, kwas rozmarynowy, garbniki, śluzy, flawonoidy.

Ziele melisy jest stosowane w ludowej medycynie od zarania dziejów. Jest bogatym źródłem witaminy C i soli mineralnych. Ale przede wszystkim działa uspokajająco i rozkurczowo. Co więcej, może przyczynić się to obniżenia ciśnienia krwi. Stąd wynika popularność melisy w lekach na bezsenność i stany pobudzenia nerwowego.
Napar z liści melisy w pewnym stopniu działa przeciwwirusowo, antybakteryjnie i ściągająco. Można go stosować jako wsparcie przy stanach zapalnych lub jako okład na rany. Oprócz tego wspiera także funkcjonowanie układu pokarmowego i łagodzi dolegliwości trawienne.

W ogólnych opisach działania melisy nie ma konkretnych wskazówek jakoby mogła wspomagać laktację. Ten proces jest uzależniony od dwóch hormonów: prolaktyny i oksytocyny. Nie znalazłam jednak żadnej informacji, że napar z liści melisy wspomaga wydzielanie tych substancji w organizmie kobiety. To jednak nie znaczy, że melisa wcale Ci się nie przyda.

Herbatki na laktację z melisą

W aptekach i sklepach zielarskich można znaleźć kilka rodzajów mieszanek ziołowych przeznaczonych dla matek karmiących. Zazwyczaj są to tzw. herbatki mlekopędne, które mają zwiększyć produkcję pokarmu. Ale bądź czujna, ponieważ niektóre produkty stosuje się w odwrotnym celu – aby spowolnić laktację, kiedy mleka jest za dużo. W takim wypadku możesz użyć dobrego laktatora ręcznego. Koniecznie upewnij się jak działa produkt, który wybierzesz.

Porównując kilka popularnych herbatek na laktację, dowiedziałam się, że melisa występuje prawie w każdej z nich. Nie są to co prawda jakieś ogromne ilości, jest tylko dodatkiem w zmiennych proporcjach, nigdy nie jest bazą. Największa zawartość w jednej z herbatek to 30%.

Oto trzy przykłady produktów i ich składy:

  • Herbatka Fix dla kobiety karmiącej, Herbapol Kraków: owoc anyżu, liść melisy, owoc kopru włoskiego, owoc kminku;
  • Herbatka ziołowa dla matek karmiących, Herbapol Pruszków: owoc anyżu, liść melisy, owoc kopru włoskiego, kwiatostan lipy;
  • Herbatka Natal Active Bio, Hipp – anyż, koper włoski, kminek, werbena cytrynowa, melisa.

Łatwo się domyślić, że melisa musi mieć jakiś związek z dobrą laktacją, skoro występuje w wielu produktach dla matek karmiących. Wiesz już, że jest to roślina o silnych właściwościach uspokajających i odprężających. Przeanalizujmy te właściwości w kontekście karmienia piersią.

ranking fotelików samochodowych 15-36 testy

Właściwości melisy dla mamy karmiącej

Jak widzisz, melisa znajduje się w wielu herbatkach na laktację, ale nie jest ziołem o właściwościach mlekopędnych. Co więcej można znaleźć całkowicie sprzeczne ze sobą informacje odnośnie tego, czy melisa przyspiesza czy spowalnia produkcję pokarmu. Wiele źródeł podaje, że melisa wspomaga laktację. Nie ma jednak żadnej konkretnej substancji, która mogłaby wzmagać produkcję hormonów, które przecież decydują o ilości mleka.

Melisa działa uspokajająco, to najbardziej rozpowszechniony pogląd. Dobrze wiesz, że znajduje się w wielu suplementach na ukojenie nerwów czy dobry sen. Działanie odprężające i relaksujące sprawiło, że ta roślina stała się tak popularna. Mało tego, melisa potrafi złagodzić stres i rozluźnić napięte mięśnie, po za tym wspiera funkcjonowanie układu nerwowego.

Okazuje się, że jednym z naprawdę niewielu czynników, które mogą całkowicie zahamować produkcję mleka, jest nadmierny stres. Organizm w sytuacji stresu jest zaprogramowany na ucieczkę i obronę. Bardzo stresujące wydarzenia mogą zakłócić laktację. Zdenerwowana i spięta mama może mieć mniej pokarmu lub problemy z jego wypływem. Dlatego melisa znajduje się w większości herbatek na laktację.

Skoro już mówimy o nerwach, to każda mama przyzna, że dziecko reaguje na jej emocje. Relacja mamy z dzieckiem jest bardzo głęboka, czasem aż trudno w to uwierzyć. Zestresowana mama, to płaczące i niespokojne dziecko. Tą zależność można zauważyć dużo wyraźniej na etapie karmienia. Osobiście odradzam przystawianie maluszka do piersi w momencie silnych nerwów. To gwarantuje nieprzespaną noc.

Właśnie dlatego melisa przydaje się kobietom karmiącym i ma pozytywny wpływ na laktację. Aczkolwiek, lepiej pozbyć się źródła stresu, niż zapijać nerwy herbatkami z melisy. Uwaga: niektóre źródła podają, że nadmierne spożywanie naparu może zahamować laktację. Melisa należy do rodziny roślin jasnotowatych, w tej samej grupie znajduje się również mięta. Jasnotowate mają działanie hamujące laktację, dlatego z melisą ostrożnie.

Co do wpływu melisy na dzidziusia karmionego piersią – z pewnością jest on niewielki. Z krwi mamy do jej mleka przedostanie się niewiele składników z naparu, ale mimo to warto obserwować dziecko i być czujnym na problemy z brzuszkiem lub reakcje alergiczne. Pociesza fakt, że picie melisy przez mamę może także złagodzić kolki i gazy u niemowlęcia.

Napar z liści melisy może również pomóc na poranione brodawki. Wystarczy okład z wacików namoczonych w chłodnej herbatce. Musisz jednak pamiętać, że stosując taką kurację, musisz umyć piersi przed każdym karmieniem. Bezpośredni kontakt dzidziusia z melisą może być dla niego niekorzystny.

Jeżeli chcesz wprowadzić napar z melisy do swojego jadłospisu, pamiętaj aby robić przerwy. Najlepiej stosować go nie dłużej niż dwa tygodnie, a następnie przez kolejny tydzień zaprzestać picia. Generalnie wszystkie ziołowe herbatki dla matek karmiących warto stosować z przerwami lub żonglować różnymi produktami.

Szczegółowe informacje o tym, jak działa melisa podczas karmienia piersią, możesz znaleźć także tutaj: https://www.mlekiemmamy.org/melisa-w-laktacji/.

Zioła wspomagające laktację

Jak zauważyłaś wyżej, skład herbatek dla mam karmiących jest bardzo zbliżony do siebie. Większość z nich ma w sobie przede wszystkim z owocu anyżu, owocu kopru włoskiego i kminku. Właśnie te trzy rośliny najbardziej wspierają produkcję mleka.

  • Anyż – roślina najbardziej sprzyjająca karmiącym mamom. W owocach anyżu występuje olejek, w którego skład wchodzi anetol. Ten związek organiczny pobudza wydzielanie się prolaktyny – hormonu odpowiedzialnego za produkcję mleka w gruczołach mlekowych.
  • Koper włoski – od lat stosowany w celu pobudzenia produkcji mleka. Ma też wiele innych pożytecznych właściwości, wspiera trawienie i usuwanie gazów z jelit. Nasze mamy i babcie prawdopodobnie poiły nas wywarem z kopru, jeszcze zanim skończyliśmy 12 miesięcy. Ale uwaga: nowe badania nad działaniem kopru włoskiego wykazały, że zwiększa on produkcję estrogenu w organizmie. Dlatego nie jest dobry dla dzieci, może zaburzać ich rozwój. Powinny go także unikać kobiety w ciąży, ponieważ u nich poziom estrogenu jest bardzo zawyżony.
  • Kminek – w kontekście karmienia piersią najwięcej zdziałać może olejek z kminku. Parę kropel dziennie może znacząco wspomóc produkcję mleka. Ale kminek to także ogromne wsparcie układu trawiennego i jelit.

Informacje o wielu herbatach, ziołach i innych roślinkach, które można pić w czasie ciąży i karmienia piersią, znajdziesz na popularnym blogu: https://www.hafija.pl/2015/09/rozne-kawy-herbaty-i-inne-napoje-w-trakcie-karmienia-piersia.html

Co jeść i pić w okresie karmienia piersią

Dieta matki karmiącej to termin, który rzucony w towarzystwie może spowodować prawdziwą kłótnię. Poprzednie pokolenia matek w okresie karmienia piersią stosowały bardzo restrykcyjną dietę. Opierała się ona o produkty lekko strawne, mało przyprawione, gotowane i pozbawione alergenów. O kawie i herbacie mogły tylko pomarzyć, podobnie jak o słodkim co nieco na deser.

Do zakazanych smakołyków należały m.in.: potrawy o intensywnym smaku i zapachu, pikantne dania, kapusta, warzywa strączkowe, cytrusy, czekolada, truskawki, orzechy… i masę innych pysznych rzeczy. Szkoda, że mimo tak drastycznych zakazów, lekarze potrafili powiedzieć mamie, że „lampka wina wieczorem na pewno nie zaszkodzi”…
Zmierzmy się z dawnymi przekonaniami. Jeśli chodzi o smak – podobno mleko mamy może zmieniać smak pod wpływem potraw, ale maluszkom to nie szkodzi. Wręcz odwrotnie – są zainteresowane nowymi doznaniami. Ale zdecydowanie największym mitem, który trzyma się mocno do dnia dzisiejszego, jest słynna kolka spowodowana tym, jak to mawiał mój lekarz, że „mama coś zjadła”.

Dlaczego to zwykła bzdura? Wzdęcia powstają na skutek fermentacji niestrawionych resztek pokarmów w jelitach. Pokarm produkuje się z krwi. A do krwi trafia tylko to, co pochodzi ze strawionych części jedzenia. To co jesz w trakcie karmienia piersią nie może wywołać kolki u Twojego dziecka. Koniec i kropka.

Jeżeli chodzi o spożywanie płynów – musi ich być jak najwięcej. Mleko to przede wszystkim woda, dlatego jeżeli nie dostarczysz jej sobie w odpowiednich ilościach, bardzo szybko się odwodnisz. Można to zauważyć w postaci suchej i napiętej skóry oraz ograniczonych wizyt w toalecie. Z czasem dochodzi do tego również ból głowy i zmęczenie.
Bardzo kontrowersyjne jest picie czarnej kawy i herbaty. Kofeina i teina może przeniknąć do mleka matki, ale jej stężenie będzie minimalne. Jeśli chcesz sprawdzić jak to zadziała, spróbuj wypić jedną, dwie filiżanki, a potem obserwuj zachowanie swojego dziecka.

Niektóre maluchy mogą źle reagować na kofeinę. Trudno ją strawić i czasami powoduje bóle brzucha. Oczywiście może także wywoływać problemy z zasypianiem. Generalnie najlepiej nie pić kawy przed karmieniem. Największe stężenie kofeiny we krwi występuje około godzinę do dwóch po wypiciu kawy.

Wszystkie zioła, o których mowa w tym tekście, mogą także pomóc w utrzymaniu odpowiedniego nawodnienia. Kiedy nie jest gorąco, trudno zmusić się do wypicia 2 czy 3 litrów wody. Ciepła ziołowa herbatka sprawdzi się w chłodniejsze dni. Oczywiście wszystko z umiarem i przy czujnej obserwacji, zarówno siebie jak i maluszka.

Przecudny i bardzo dokładny artykuł o diecie matki karmiącej znajdziesz u Mamy Ginekolog: https://mamaginekolog.pl/dieta-okresie-karmienia-piersia
Już wiesz jak ma się melisa do laktacji. Mam nadzieję, że udało mi się opisać cały problem wyczerpująco. Melisa podczas karmienia piersią może zrobić dla nas wiele dobrego, ale może też zaszkodzić. Nie wzmaga produkcji mleka, ale może pomóc w karmieniu dziecka. Jeśli uważasz, że tekst może się jeszcze komuś przydać, podziel się nim w mediach społecznościowych.

Dodaj Komentarz
1
2
3
4
5
Submit
     
Cancel

Stwórz Komentarz

Melisa a laktacja
Average rating:  
 0 reviews